| Wierzmy w Chrystusa! |
|
|
| 11.01.2010. | |
|
W 2000 roku, Roku Jubileuszowym, Jan Paweł II zwrócił się do nas z pytaniem: czego szukamy? kogo szukamy? Odpowiedź jest tylko jedna. Szukamy Jezusa Chrystusa, który pierwszy wyszedł nam na spotkanie. To On nas poszukuje i chce się z nami spotkać. Jezus – Sowo, które stało się Ciałem i zamieszkało między nami. Te słowa w pewnym sensie stanowią „kartę tożsamości” Chrystusa i skłaniają nas, byśmy pochylili się nad Jego tajemnicą. Słowo współistotne Ojcu, Słowo odwiecznie zrodzone jako Bóg z Boga i światłość ze światłości – z tego bowiem Słowa wzięło początek całe stworzenie. Czyż nie dostrzegamy odblasku owego Słowa przyglądając się wnikliwie światu, zachwycając się pięknem, mądrością, jakimi Bóg go napełnił? Kolejne słowa Prologu: „ W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła” (J 1,4-5), mówią nam, że życie to światłość, a ciemność – jej przeciwieństwo - czyli śmierć. Dzięki Słowu powstało wszelkie życie na ziemi i to w nim odnajdujemy swoje ostateczne spełnienie. Utożsamiając życie ze światłością nie ograniczajmy go jedynie do aspektu biologicznego naszego organizmu, ale zwróćmy swe spojrzenie ku współistnieniu z Chrystusem. „Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” (J 1,9) i tego oświecenia dostąpiliśmy w noc betlejemską, gdy Słowo Ojca przyjęło ciało z Maryi Dziewicy, stało się Człowiekiem i narodziło się na tym świecie. Od tego czasu każdy człowiek doświadcza tego oświecenia, jeśli tylko z wiarą uczestniczy w tajemnicy tego wydarzenia. Sam Jezus, stając się światłością świata, zobowiązuje nas byśmy „byli synami światłości” (J 12,36). To wezwanie mamy realizować we własnym życiu i przekazywać je następnym pokoleniom. Jak pisze św. Paweł: „postępujcie jak dzieci światłości! Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda” (Ef 5, 8-9). „Przyszło do swej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,11-12). Do kogo zatem należymy? Czy do tych, którzy Nim wzgardzili, czy do tych, którzy poszli za Nim? Twoja obecność na tym portalu – Drogi Internauto – jest już samą odpowiedzią. Pragniemy na nowo odkryć prawdę o stworzeniu i czerpać z piękna i bogactwa otaczającego nas świata. Chcemy odnowić w sobie świadomość, jak wielka jest godność człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga i zobaczyć chwałę, która jest udziałem Syna Bożego, i do której jesteśmy w Nim powołani przez Ojca. Trzeba zatem wzrastać i umacniać naszą wiarę w Chrystusa. Drogi Internauto. Droga wiary – jak mówi Jan Paweł II – prowadzi przez wszystkie nasze życiowe doświadczenia. Bóg działa przez konkretne osoby i przeżycia każdego z nas. To za ich pośrednictwem – czasem w sposób naprawdę niespodziewany i tajemniczy – objawia się nam Słowo, które stało się Ciałem i zamieszkało między nami. Nie żyjmy tak, jakby wszystko było przypadkiem. Św. Jan powiedział nam, że wszystko zostało uczynione w Chrystusie (co nie znaczy, że zostaliśmy pozbawieni wolnej woli!). Zatem wierzmy w Niego niezachwianie. On kieruje historią każdego i każdej z nas, a poprzez to dziejami ludzkości. Pragnie, byśmy w Niego wierzyli, w Jego Słowo, w rzeczywistość Kościoła, w życie wieczne! Nie sądźmy, że jesteśmy nieznajomymi w Jego oczach. Chrystus ceni każdego z nas, każdego osobiście zna i gorąco kocha, nawet kiedy o ty nie wiemy.
Aga Modzelewska
Jan Paweł II, Do młodych Szukałem was, teraz wy przyszliście do mnie, Wydawnictwo M, Kraków 2005 |

